Aktualności:
2012 XI 12 Pogrzeb arystokraty ducha
Pogrzeb Kazimierza Morawskiego prezesa Unii Chrześcijańsko-Społecznej odbył się 9 listopada. W kościele św. Aleksandra w Warszawie została odprawiona msza żałobna o pokój duszy ś. p. Kazimierza. We mszy uczestniczył były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski a list kondolencyjny nadesłał rodzinie swego „drogiego przyjaciela” gen. Wojciech Jaruzelski, który ze względu na stan zdrowia nie mógł przybyć, by pożegnać „Kazika”. „Dobra pamięć o Tobie będzie nam niezmiennie towarzyszyć” pisał generał i były prezydent.
Mszy przewodniczył ks. Antoni Kieniewicz, który powiedział, że „śmierć to ostateczna realizacja naszego pragnienia stanięcia z Bogiem twarzą w twarz”. Miejsce w prezbiterium zajął, obok księży katolickich prawosławny duchowny o. mitrat płk Michał Dudicz, kapelan Unii Chrześcijańsko-Społecznej. W uroczystościach uczestniczył także poseł Eugeniusz Czykwin, jeden z najbliższych przyjaciół zmarłego, wieloletni jego współpracownik, emerytowany biskup Kościoła ewangelicko-reformowanego Zdzisław Tranda, prof. Karol Karski, teolog luterański, redaktor naczelny periodyku „Studia i Dokumenty Ekumeniczne”, którego wydaniu Kazimierz Morawski przez lata patronował.
Uroczystości w kościele zakończył śpiew chóru Wyższego Prawosławnego Seminarium Duchownego w Warszawie.
Ciało zmarłego 29 października Kazimierza Bazylego Dzierżykraja Morawskiego (tak brzmią imiona i nazwiska zmarłego) zostało pochowane w w rodzinnym grobowcu w Belsku koło Grójca przy kościele Świętej Trójcy.
Kazimierz Morawski urodził się w 1929 roku w Małej Wsi w rodzinie arystokratycznej. Był dziennikarzem, obserwatorem i korespondentem Soboru Watykańskiego II. Całe swoje polityczne i społeczne życie prowadził zmarły tak, jakby był nieustannie dzieckiem tegoż Soboru. Był otwarty wobec Kościołów prawosławnego i protestanckich, pozostawał w dialogu ze środowiskami żydowskimi. Wszystkich szanował, wspierał. Czynił pokój. Czynił pokój zwłaszcza między Polakami i Rosjanami. Od kilkudziesięciu lat konsekwentnie zabiegał o dobre relacje z patriarchatem rosyjskiej Cerkwi. Odwiedzał patriarchów. 16 sierpnia, już ciężko chory, witał na lotnisku w Warszawie patriarchę Moskwy i całej Rusi Kiryła. Na Zamku Królewskim w Warszawie obserwował historyczny akt podpisania pojednania między obu narodami.
Był prawdziwym arystokratą ducha.
Dla środowiska prawosławnego w Polsce zostawił wielki dar. Bez niego nie byłoby "Przeglądu Prawosławnego". Kierowane przez niego organizacje od 27 lat, od powstania pisma, wspierały je materialnie w zasadniczy sposób. Nasz dług wdzięczności wobec Zmarłego jest zaiste wielki.
Wiecznaja pamiat'.
Mszy przewodniczył ks. Antoni Kieniewicz, który powiedział, że „śmierć to ostateczna realizacja naszego pragnienia stanięcia z Bogiem twarzą w twarz”. Miejsce w prezbiterium zajął, obok księży katolickich prawosławny duchowny o. mitrat płk Michał Dudicz, kapelan Unii Chrześcijańsko-Społecznej. W uroczystościach uczestniczył także poseł Eugeniusz Czykwin, jeden z najbliższych przyjaciół zmarłego, wieloletni jego współpracownik, emerytowany biskup Kościoła ewangelicko-reformowanego Zdzisław Tranda, prof. Karol Karski, teolog luterański, redaktor naczelny periodyku „Studia i Dokumenty Ekumeniczne”, którego wydaniu Kazimierz Morawski przez lata patronował.
Uroczystości w kościele zakończył śpiew chóru Wyższego Prawosławnego Seminarium Duchownego w Warszawie.
Ciało zmarłego 29 października Kazimierza Bazylego Dzierżykraja Morawskiego (tak brzmią imiona i nazwiska zmarłego) zostało pochowane w w rodzinnym grobowcu w Belsku koło Grójca przy kościele Świętej Trójcy.
Kazimierz Morawski urodził się w 1929 roku w Małej Wsi w rodzinie arystokratycznej. Był dziennikarzem, obserwatorem i korespondentem Soboru Watykańskiego II. Całe swoje polityczne i społeczne życie prowadził zmarły tak, jakby był nieustannie dzieckiem tegoż Soboru. Był otwarty wobec Kościołów prawosławnego i protestanckich, pozostawał w dialogu ze środowiskami żydowskimi. Wszystkich szanował, wspierał. Czynił pokój. Czynił pokój zwłaszcza między Polakami i Rosjanami. Od kilkudziesięciu lat konsekwentnie zabiegał o dobre relacje z patriarchatem rosyjskiej Cerkwi. Odwiedzał patriarchów. 16 sierpnia, już ciężko chory, witał na lotnisku w Warszawie patriarchę Moskwy i całej Rusi Kiryła. Na Zamku Królewskim w Warszawie obserwował historyczny akt podpisania pojednania między obu narodami.
Był prawdziwym arystokratą ducha.
Dla środowiska prawosławnego w Polsce zostawił wielki dar. Bez niego nie byłoby "Przeglądu Prawosławnego". Kierowane przez niego organizacje od 27 lat, od powstania pisma, wspierały je materialnie w zasadniczy sposób. Nasz dług wdzięczności wobec Zmarłego jest zaiste wielki.
Wiecznaja pamiat'.
(ar)
Wasze opinie:
W najnowszym numerze:
Nagrody Księcia Ostrogskiego przyznane
Kilkunastoosobowa Kapituła Nagrody Księcia Konstantego Ostrogskiego, obradująca po raz 31 pod kierunkiem posła Eugeniusza Czykwina, redaktora naczelnego Przeglądu Prawosławnego, przyznała 11 stycznia nagrody za wybitne osiągnięcia w dziedzinie rozwoju duchowości, myśli i kultury prawosławnej oraz działania na rzecz jednoczenia chrześcijan. Nagrodzono już 128 osób i instytucji z wielu krajów i kilku kontynentów, w tym hierarchów, teologów, muzyków, ikonopisców, pisarzy, architektów, slawistów, historyków. Nagroda nie zna granic państwowych i konfesyjnych. W tym roku laureatami zostali: (więcej...)
Piękny jubileusz
Aleksander Naumow, a dla wielu z nas Alik, ukończył 70 lat. By uczcić profesora światowej klasy – tak jubilata określił arcybiskup Jakub – do Supraśla przybyło całe grono polskich slawistów, z których większość to uczniowie Alika. Głównym akcentem jubileuszu była konferencja naukowa, w czasie której zaprezentowano referaty przygotowane do specjalnego, dziesiątego tomu Latopisów Akademii Supraskiej „Wieniec Chwalenija. Studia Ofiarowane Profesorowi Aleksandrowi Naumowowi na jubileusz 70-lecia”. W czasie wystąpień, w konferencji uczestniczyli m.in. prof. prof. Teresa Chyczewska-Hennel, Tomasz Kempa, Mirosław Piotr Kruk, Jan Stradomski, Marzanna Kuczyńska – naukowcy często odwoływali się do dorobku naukowego profesora Naumowa, podkreślając jego ogromny wkład w badania cerkiewnosłowiańskiej literatury. (więcej...)
Czyja ulica?
W kwietniu 2018 roku Rada Miasta Białystok głosami radnych Prawa i Sprawiedliwości, którzy mieli wówczas większość w Radzie, jednej z ulic w Białymstoku nadała imię mjr. Zygmunta Szendzielorza ps. „Łupaszka”. Decyzja podzieliła białostoczan, gdyż dla wielu, nie tylko prawosławnych, mieszkańców regionu, także mniejszości litewskiej, Łupaszka to zbrodniarz. Po wyborach samorządowych Rada Miasta już w nowym składzie zmieniła nazwę ulicy na „Podlaską”. Uchwałę w tej sprawie w listopadzie ubiegłego roku uchylił wojewoda podlaski, a jego decyzję Rada zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który podejmie ostateczną decyzję. (więcej...)
Ustawa o wolności wolność odbiera
W nocy z 26 na 27 grudnia 2019 roku parlament Czarnogóry na wniosek Rady Ministrów uchwalił ustawę „O wolności wyznania i statusie prawnym wspólnot religijnych”, odrzucając wszystkie 253 poprawki, w tym 117 zaproponowanych przez Serbską Cerkiew Prawosławną. Za przyjęciem aktu głosowało 45 posłów, czyli wszyscy, którzy uczestniczyli w posiedzeniu. Nie było głosów sprzeciwu i wstrzymujących się, ponieważ rozpatrywanie ustawy odbyło się po bójce i zatrzymaniu przez policję wszystkich posłów opozycji, którzy próbowali nie dopuścić do przyjęcia regulacji prawnej, naruszającej prawa kanonicznej Cerkwi prawosławnej w Czarnogórze. Głosowanie przeprowadzono przy masowych protestach, które ogarnęły cały kraj. Manifestacje odbywały się w stolicy, Podgoricy, a także w największych czarnogórskich miastach, w Nikšiciu, Pljewlji, Barze, Budwie, Bijelo Polje, Berane, Kotorze. (więcej...)





