
tłum. Andrzej Charyło
fot. www.pravlifie.org
Cerkiew realna i wirtualna
Zaprezentowano dane statystyczne, dotyczące sytuacji religijnej na Ukrainie. Niektóre środki masowego przekazu z nieskrywaną satysfakcją poinformowały, że Ukraińska Prawosławna Cerkiew szybko traci wiernych. W ciągu ostatniego roku w mediach mówiono, że ludzie z niecierpliwością czekają, aby opuścić jurysdykcję UPC. Jednak czas mija, a struktura UPC nadal się nie rozpada. W mijającym roku, według różnych szacunków, UPC utraciła od 160 do 250 parafii. Stanowi to 1-2 procent ogólnej liczby wszystkich jej parafii.
Zwolennicy PCU patriarchatu konstantynopolitańskiego zabierają świątynie, ale wierni UPC budują nowe, co wywołuje konsternację i szok wśród zwolenników PCU. Duchowieństwo UPC z obwodu rówieńskiego, gdzie jest prawie 600 parafii, szczegółowo przedstawiło aktualną sytuację. Od 2014 roku odebrano tam 37 parafii. Jednak w prawie wszystkich tych przypadkach wspólnoty wiernych nie zmieniły swej jurysdykcji. W rzeczywistości UPC utraciła tylko świątynie, a nie ludzi. Żaden z duchownych w obwodzie rówieńskim nie przeszedł do PCU. Na tę sytuację wpływa także działalność monasterów, których jest tam piętnaście.
Można wiele mówić o zmniejszaniu się liczby parafian UPC, ale co roku przychodzi chwila prawdy, która pokazuje realną liczbę wiernych. Ma ona miejsce podczas procesji w Kijowie w dniu święta św. księcia Włodzimierza. Od razu liczby z badań społecznych tracą swoje znaczenie. Ewidentnie widać, że wiernych UPC jest kilka razy więcej niż zwolenników PCU.
W ten sposób widzimy realną i wirtualną Cerkiew. Można dużo mówić o liczbach i procentach, ale najlepiej pójść w niedzielę do świątyń i zobaczyć aktualną sytuację na własne oczy. Według moich obliczeń do cerkwi UPC co niedzielę przychodzi około dwóch milionów wiernych w całym kraju. W dni świąteczne około trzech milionów. Obliczenia są proste, w wiejskiej świątyni w niedzielę modli się średnio 70 osób, w miejskiej 200-300, w największych miastach ponad 500. Zatem średnią liczbę 150 wiernych mnożymy przez 12,5 tysiąca parafii należących do UPC.
Zwolennicy PCU patriarchatu konstantynopolitańskiego zabierają świątynie, ale wierni UPC budują nowe, co wywołuje konsternację i szok wśród zwolenników PCU. Duchowieństwo UPC z obwodu rówieńskiego, gdzie jest prawie 600 parafii, szczegółowo przedstawiło aktualną sytuację. Od 2014 roku odebrano tam 37 parafii. Jednak w prawie wszystkich tych przypadkach wspólnoty wiernych nie zmieniły swej jurysdykcji. W rzeczywistości UPC utraciła tylko świątynie, a nie ludzi. Żaden z duchownych w obwodzie rówieńskim nie przeszedł do PCU. Na tę sytuację wpływa także działalność monasterów, których jest tam piętnaście.
Można wiele mówić o zmniejszaniu się liczby parafian UPC, ale co roku przychodzi chwila prawdy, która pokazuje realną liczbę wiernych. Ma ona miejsce podczas procesji w Kijowie w dniu święta św. księcia Włodzimierza. Od razu liczby z badań społecznych tracą swoje znaczenie. Ewidentnie widać, że wiernych UPC jest kilka razy więcej niż zwolenników PCU.
W ten sposób widzimy realną i wirtualną Cerkiew. Można dużo mówić o liczbach i procentach, ale najlepiej pójść w niedzielę do świątyń i zobaczyć aktualną sytuację na własne oczy. Według moich obliczeń do cerkwi UPC co niedzielę przychodzi około dwóch milionów wiernych w całym kraju. W dni świąteczne około trzech milionów. Obliczenia są proste, w wiejskiej świątyni w niedzielę modli się średnio 70 osób, w miejskiej 200-300, w największych miastach ponad 500. Zatem średnią liczbę 150 wiernych mnożymy przez 12,5 tysiąca parafii należących do UPC.

Zgodnie z tą formułą w PCU jest nie więcej niż 400 tysięcy wiernych. W rzeczywistości to około 200 tysięcy, w związku z tym, że osób praktykujących jest tam kilka razy mniej niż w UPC, na co wskazują także organizowane procesje.
Zatem słowa patriarchy konstantynopolitańskiego Bartłomieja, który powiedział, że przywrócił „miliony Ukraińców” na łono Cerkwi są nieprawdą. Miliony wiernych było i pozostało w UPC, natomiast poza nią są tysiące. To także dużo, ale należy widzieć rzeczywistość realną, a nie wirtualną.
W istocie w PCU istnieje około czterech tysięcy parafii, chociaż oni sami twierdzą, że siedem tysięcy. Jako przykład można podać obwód odeski. UPC posiada tam 564 parafie, natomiast PCU ma 127 zarejestrowanych parafii, z których funkcjonuje tylko około 30-40. Można to policzyć na podstawie liczby ich duchownych w tym obwodzie, a także na podstawie własnych obserwacji. Zatem parafii PCU jest tam trzy razy mniej niż w oficjalnych danych.
W obwodzie charkowskim UPC posiada 221 działających parafii, a PCU tylko 16, jednak zarejestrowanych jest około 50. Znów obserwujemy trzy razy mniej wspólnot niż w oficjalnych statystykach. Tak jest na terenie całej Ukrainy z wyjątkiem części zachodniej, gdzie liczba zarejestrowanych parafii PCU jest zgodna ze stanem faktycznym. W obwodzie rówieńskim PCU posiada około 340 parafii, UPC około 600.
Zatem słowa patriarchy konstantynopolitańskiego Bartłomieja, który powiedział, że przywrócił „miliony Ukraińców” na łono Cerkwi są nieprawdą. Miliony wiernych było i pozostało w UPC, natomiast poza nią są tysiące. To także dużo, ale należy widzieć rzeczywistość realną, a nie wirtualną.
W istocie w PCU istnieje około czterech tysięcy parafii, chociaż oni sami twierdzą, że siedem tysięcy. Jako przykład można podać obwód odeski. UPC posiada tam 564 parafie, natomiast PCU ma 127 zarejestrowanych parafii, z których funkcjonuje tylko około 30-40. Można to policzyć na podstawie liczby ich duchownych w tym obwodzie, a także na podstawie własnych obserwacji. Zatem parafii PCU jest tam trzy razy mniej niż w oficjalnych danych.
W obwodzie charkowskim UPC posiada 221 działających parafii, a PCU tylko 16, jednak zarejestrowanych jest około 50. Znów obserwujemy trzy razy mniej wspólnot niż w oficjalnych statystykach. Tak jest na terenie całej Ukrainy z wyjątkiem części zachodniej, gdzie liczba zarejestrowanych parafii PCU jest zgodna ze stanem faktycznym. W obwodzie rówieńskim PCU posiada około 340 parafii, UPC około 600.
(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)
tłum. Andrzej Charyło
fot. www.pravlifie.org






Twoja opinia