Budowa cerkwi prawosławnej w Biłgoraju to niemalże dekada wytężonej pracy proboszczów i wiernych niewielkiej, diasporalnej wspólnoty. Uroczyste poświęcenie kamienia węgielnego miało miejsce późną jesienią 2008 roku, gdy cerkiew prawosławna w Polsce uczciła siedemdziesiątą rocznicę burzenia cerkwi. Wówczas przy zaangażowaniu Cerkwi, władz państwowych, historyków i badaczy, przybliżono dramat prawosławnej ludności II Rzeczypospolitej. Szczególne miejsce w kontekście wydarzeń z 1938 roku zajęła właśnie biłgorajska świątynia. Jest ona bowiem ich upamiętnieniem, a przy tym stanowi rzeczywisty przejaw łaski Bożej względem umęczonego prawosławnego ludu Chełmszczyzny i południowego Podlasia.
Z arcypasterskim słowem do wiernych zwrócił się metropolita Sawa. – W latach trzydziestych, kiedy te tereny doświadczały tragedii burzenia świątyń, likwidacji prawosławia, w Turkowicach w obecności mojego poprzednika, metropolity Dionizego, jeden z kapłanów powiedział: I w nasze okonce zaswityt’ sonce. Te słowa sprawdzają się dzisiaj. Słońce zaświeciło dla całej Chełmszczyzny, w szczególności dla mieszkańców Biłgoraja i okolic –
zaznaczył hierarcha. Zwierzchnik Cerkwi prawosławnej w Polsce podkreślił szczególne znaczenie świątyni, jednoczącej wszystkich wokół eucharystycznego stołu. Podniosłe słowa uwypuklały znaczenie biłgorajskiej cerkwi jako „hołdu wszystkim męczennikom” ziemi chełmskiej i podlaskiej, o których żywej obecności zaświadcza polichromia ołtarza.
Hierarcha podkreślił również martyrologiczny wymiar wydarzenia. – Jeżeli wspominamy dzisiaj te trudne wydarzenia, to po to, ażeby się nie powtarzały. Ani w naszym kraju, ani w świecie, w którym żyjemy.
(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)
Cerkiew-pomnik wyświęcona
Budowa cerkwi prawosławnej w Biłgoraju to niemalże dekada wytężonej pracy proboszczów i wiernych niewielkiej, diasporalnej wspólnoty. Uroczyste poświęcenie kamienia węgielnego miało miejsce późną jesienią 2008 roku, gdy cerkiew prawosławna w Polsce uczciła siedemdziesiątą rocznicę burzenia cerkwi. Wówczas przy zaangażowaniu Cerkwi, władz państwowych, historyków i badaczy, przybliżono dramat prawosławnej ludności II Rzeczypospolitej. Szczególne miejsce w kontekście wydarzeń z 1938 roku zajęła właśnie biłgorajska świątynia. Jest ona bowiem ich upamiętnieniem, a przy tym stanowi rzeczywisty przejaw łaski Bożej względem umęczonego prawosławnego ludu Chełmszczyzny i południowego Podlasia.Z arcypasterskim słowem do wiernych zwrócił się metropolita Sawa. – W latach trzydziestych, kiedy te tereny doświadczały tragedii burzenia świątyń, likwidacji prawosławia, w Turkowicach w obecności mojego poprzednika, metropolity Dionizego, jeden z kapłanów powiedział: I w nasze okonce zaswityt’ sonce. Te słowa sprawdzają się dzisiaj. Słońce zaświeciło dla całej Chełmszczyzny, w szczególności dla mieszkańców Biłgoraja i okolic –
zaznaczył hierarcha. Zwierzchnik Cerkwi prawosławnej w Polsce podkreślił szczególne znaczenie świątyni, jednoczącej wszystkich wokół eucharystycznego stołu. Podniosłe słowa uwypuklały znaczenie biłgorajskiej cerkwi jako „hołdu wszystkim męczennikom” ziemi chełmskiej i podlaskiej, o których żywej obecności zaświadcza polichromia ołtarza. Hierarcha podkreślił również martyrologiczny wymiar wydarzenia. – Jeżeli wspominamy dzisiaj te trudne wydarzenia, to po to, ażeby się nie powtarzały. Ani w naszym kraju, ani w świecie, w którym żyjemy.
(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)
o. Jarosław Szczur
fot. Adam Bogdan
Andrzej Wilkiel
fot. Adam Bogdan
Andrzej Wilkiel






Twoja opinia