Czym jest genealogia? Najprościej rozpocząć od definicji naukowej. To dział nauk pomocniczych historii, etymologicznie wywodzący się z greckich słów (γενεά), genos – ród oraz (λόγος) logos – słowo, wiedza. Upraszczając jest to więc wiedza o rodzinie, jej przodkach, korzeniach i powiązaniach na płaszczyznach pokrewieństwa bezpośredniego (przodkowie, potomkowie) i powinowactwa (rodzeństwo, małżonkowie i ich rodziny).
Osobę, która interesuje się i zajmuje tą nauką określa się mianem genealoga. Większość z nich to genealodzy amatorzy. Ja również nie jestem profesjonalistą. Genealogią i historią rodzinną interesuję się od kilkunastu lat, dostatecznie długo, aby zgromadzić trochę doświadczeń i przemyśleń. Genealogię najczęściej obrazowo utożsamiamy z drzewem, gdzie pień stanowi najstarszy znany nam przodek, a jego potomkowie – konary. Przez moment postarajmy się wspomnieć swoich przodków. Bez problemu przywołujemy rodziców i dziadków, pierwsze problemy pojawią się, gdy wspomnimy pradziadków, a już na pewno prapradziadków. A przecież jedno pokolenie to 25 lat, nasi pradziadkowie żyli jeszcze około siedemdziesięciu lat temu, a często nie wiemy o nich nic. Zakładając, że każde z nas miało rodziców, oni swoich rodziców i tak dalej, siedem pokoleń to 128 naszych przodków, najstarsi żyli mniej więcej 175 lat temu, gdzieś w latach 18401850. Podstawowym źródłem naszej wiedzy o rodzinie jest pamięć. Dlatego należałoby zacząć od rozmów z najstarszymi jej członkami. Oprócz rozmów ważne są rodzinne dokumenty i fotografie. Ze względu na obszerny wątek związany ze źródłami, zasygnalizuję jedynie podstawowe z nich. Fotografie. Prawdziwy rozkwit fotografii nastąpił na przełomie XIX i XX wieku i do takich możemy mieć dostęp w archiwach rodzinnych. W międzywojniu właściwie każde miasteczko, czasami też wsie, miały swoich lokalnych fotografów. Niektórzy z nich sygnowali swoje fotografie logo zakładu i datą. To bardzo ważne, bowiem najczęściej fotografie rodzinne pozbawione są opisu. Rodzinne dokumenty. Zachowało się ich wiele, zdawałoby się niepotrzebnych nikomu. Są to weksle, akty notarialne z czasów carskich, zapiski. Źródła podstawowe. Podstawowym źródłem informacji genealogicznych są archiwa parafialne, diecezjalne, państwowe, uniwersyteckie biblioteki cyfrowe. Cześć zasobów jest zdigitalizowana i dostępna w Internecie. Jeśli chodzi o polskie materiały archiwalne, to polecam stronę www.szukajwarchiwach.pl. Sukcesywnie umieszczane są tam skany dokumentów znajdujących się w archiwach regionalnych, w tym w Białymstoku. Źródła przedmetrykalne. Najstarsze znane mi, dostępne w archiwach dokumenty, przydatne do badań genealogicznych, pochodzą z wieku XVI i XVII. Są to zestawienia podatku „podymnego”, robione przez proboszczów parafii na potrzeby starostw. Ważnym źródłem mogą być tak zwane Akta Wileńskie, obejmujące dokładne listy mieszkańców, nawet opisy poszczególnych domostw, akty darowizn, przywilejów, opisy majątków spadkowych z okresu funkcjonowania Wielkiego Księstwa Litewskiego. Źródła metrykalne. Pierwsze metryki, obejmujące dane dotyczące urodzeń, małżeństw i zgonów, tworzone są od około roku 1810. Oczywiście znane są też metryki wcześniejsze, ale są to najczęściej nieusystematyzowane zapisy, sporządzane tylko przez niektórych proboszczów.
(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)
Eugeniusz Siemieniuk






Opinie
Twoja opinia