Artykuły - Przegląd Prawosławny


Numer 9(411)    Wrzesień 2019Numer 9(411)    Wrzesień 2019
fot.Aleksandra Wasyluk

Nieco spokojniej, ale...
Eugeniusz Czykwin
tworzenie, bez uprzedniego pokajania się przez raskolników,
„nowej” Cerkwi do niczego dobrego nie doprowadziło. Euforia i radość z powstania „jednoczącej wszystkich prawosławnych Ukraińców” Cerkwi trwała krótko. Skończyła się wraz z przegraną Petra Poroszenki. W niespełna pół roku po „zjednoczenionowym soborze” doszło do bezpardonowej walki między dotychczasowym liderem raskolników, „patriarchą” Filaretem, a zwierzchnikiem PCU,  „metropolitą” Epifanijem.

O relacjach między do niedawna największymi zwolennikami Filareta, metropolitą Epifanijem (Dubienko) i „arcybiskupem” Eustratym (Zorią) – obu Filaret wyświęcił na biskupów – świadczą przekazywane prasie listy i oświadczenia. Po zablokowaniu na wniosek PCU konta bankowego kijowskiego patriarchatu Filaret wezwał Epifanija, by ten „nie nieszczył Cerkwi, zbudowanej nie Waszym wielkim trudem. Bójcie się Boga i jeśli w niego nie wierzycie, to okażcie choć zwykłą ludzką przyzwoitość”. Z kolei Zorię, który oskarżył „bohatera narodowego Ukrainy” o wysługiwanie się Moskwie, Filaret pozwał do sądu, oskarżając go o zniesławienie.
Ujawnione przez Filareta (pisaliśmy o nich w PP nr 7/2019) okoliczności, towarzyszące utworzeniu PCU, świadczą, że cały ten „o historycznym znaczeniu”, porównywany do Chrztu Rusi Kijowskiej w 988 roku, projekt budowany był na intrygach i kłamstwie. Dziś już chyba nikt nie wierzy, że PCU może stać się Cerkwią narodową wszystkich prawosławnych Ukraińców. Nie wierzy w to i „metropolita” Epifanij, inaczej nie ogłosiłby publicznie, że jest dumny z określania go „banderowcem”.
Kompromitacja, jaką niewątpliwie jest raskoł w raskole, zdaniem niektórych publicystów mogłaby skłonić patriarchę Bartłomieja do cofnięcia tomosu i podjęcia próby rozwiązania ukraińskiego kryzysu drogą nadania Ukrainie autokefalii zgodnie z kanonami Cerkwi. Nic jednak nie wskazuje, że patriarcha byłby skłonny podjąć taką próbę. Odwrotnie. Patriarcha jest zainteresowany utrzymaniem PCU w obecnej formule, gdyż stwarza to szansę realizacji podpisanego przed nadaniem tomosu przez Petra Poroszenkę i Bartłomieja porozumienia, zgodnie z którym Konstantynopol na prawach stauropigii otrzymałby we władanie około dwudziestu ukraińskich świątyń i monasterów, mających duże historyczne znaczenie. Próbę przekonania prezydenta Zełeńskiego do realizacji tego porozumienia podjęto podczas jego spotkania z patriarchą Bartłomiejem na Fanarze 8 sierpnia tego roku.
W dostępnej dla prasy części spotkania Zełeński oświadczył, że „władza nie powinna wtrącać się w sprawy cerkiewne” i odmówił podpisania wspólnego oświadczenia, w którym –  jak informowali dziennikarze – Grecy w ostatniej chwili dopisali kwestie stauropigii ukraińskich świątyń.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Eugeniusz Czykwin
fot. spzh.news

Twoja opinia


Imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token