
Obóz dla prysłużników
W dniach 2-11 sierpnia czterdziestu chłopców z Podlasia, Warszawy, Poznania, Lublina i Dolnego Śląska spotkało się w Supraślu na drugim ogólnodiecezjalnym obozie dla prysłużników.
Młodzi ludzie uczestniczyli w monasterskich nabożeństwach, warsztatach, wykładach i zajęciach. Podzieleni na cztery dziesięcioosobowe grupy uczyli się sztuki cerkiewnego dzwonienia i pieczenia prosfor. Praktykowali zasady emisji głosu, czytania i śpiewu liturgicznego. Poznawali gramatykę i słownictwo języka cerkiewnosłowiańskiego, strukturę nabożeństw monasterskich i biskupich, porządek liturgiczny, rodzaje i kolory szat, a nawet zasady savoir-vivre.
Młodzież pomagała też w przygotowaniach do święta Supraskiej Ikony Matki Bożej. Świąteczne uroczystości zwieńczyły obóz.
Młodzi ludzie uczestniczyli w monasterskich nabożeństwach, warsztatach, wykładach i zajęciach. Podzieleni na cztery dziesięcioosobowe grupy uczyli się sztuki cerkiewnego dzwonienia i pieczenia prosfor. Praktykowali zasady emisji głosu, czytania i śpiewu liturgicznego. Poznawali gramatykę i słownictwo języka cerkiewnosłowiańskiego, strukturę nabożeństw monasterskich i biskupich, porządek liturgiczny, rodzaje i kolory szat, a nawet zasady savoir-vivre.
Młodzież pomagała też w przygotowaniach do święta Supraskiej Ikony Matki Bożej. Świąteczne uroczystości zwieńczyły obóz.

W niedzielę 11 sierpnia, po Liturgii sprawowanej przez metropolitę Rusen Nauma z Bułgarii, biskupa szachtowskiego i milerowskiego Szymona z Rosji i biskupa supraskiego Andrzeja wszyscy uczestnicy otrzymali certyfikaty. Na końcową ocenę złożył się pisemny sprawdzian, aktywność i sprawowanie. Pięciu obozowiczów otrzymało certyfikaty z wyróżnieniem.
Obóz dla prysłużników był dobrą okazją do posmakowania monasterskiego życia, zdobycia nowych umiejętności i doświadczeń oraz nawiązania nowych przyjaźni.
Tomasz Wasiluk
fot. Michał Sacharczuk
Obóz dla prysłużników był dobrą okazją do posmakowania monasterskiego życia, zdobycia nowych umiejętności i doświadczeń oraz nawiązania nowych przyjaźni.
Tomasz Wasiluk
fot. Michał Sacharczuk






Twoja opinia